Pancakes – amerykańskie naleśniki

Zawsze gdy nie wiem co mam zrobić na obiad, smażę te pulchne, amerykańskie naleśniki, które uwielbiam:)

W misce mieszamy:

  • 1 1/4 szklanki mąki
  • 1 1/4 szklanki maślanki
  • 1/4 szklanki cukru pudru
  • jajko
  • 1/4 szklanki oliwy
  • dwie łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Smażymy na oleju małe placuszki i polewamy syropem klonowym, dżemem, sosem, bitą śmietaną:)

20130728_160726

Żele do mycia

Dziś  recenzja żeli pod prysznic, które właśnie mi się pokończyły.

20130727_170849

Na pierwszy plan idzie Biały Jeleń, hipoalergiczny, z nagietkiem. Nie będę pisać co producent naobiecywał tylko napiszę, że był to dobry, bezzapachowy żel, gęsty przez co dobrze się pienił. Jeśli ktoś ma jakąś alergię to myślę, że ten produkt będzie właśnie dla niego, ponieważ nie podrażnia skóry, nie zawiera barwników ani alergenów, posiada właściwości kojące i przeciwzapalne. Jedynym minusem jest opakowanie, które nie możemy postawić na nakrętce aby produkt spłynął, trzeba sobie poradzić w inny sposób. Cena jak za produkt 300 ml jest dość niska, produkt jest polski a warto inwestować w nasze rodzime kosmetyki. Także polecam:)  Jest kilka wersji tego żelu, ja miałam dwie, zieloną i tą pomarańczową. Zielona, aloesowa bodajże, także była dobra:)

Drugim żelem jest Original Source o zapachu słodkiej pomarańczy i korzennej lukrecji. Tak jak pisałam w którymś z wcześniejszych postów, jak dla mnie pachnie on cukierkami krówkami. Identycznie. Ten produkt warto kupić jedynie za zapach. Nie stworzymy tu piany, ani nie doznamy żadnego nawilżenia. Liczy się tylko zapach. Bez względu który żel tej firmy weźmiemy ze sklepowej półki zawsze będzie pachniał ładnie i intensywnie. Mamy do wyboru zapachy letnie i orzeźwiające. Idealne na poranny prysznic. Mamy też zapachy typowo otulające, zimowe. Każdy znajdzie coś dla siebie. Ja obiecałam sobie, że po wypróbowaniu mięty z pomarańczą już więcej ich nie kupię, no ale cóż, zapach tego produktu jednak wygrał. Butelka ma fajny kształt, ponieważ stawiamy ją do góry nogami i zużywamy wtedy cały produkt, nic się nie zmarnuje. Jeśli ktoś nie próbował jeszcze tych żeli to proponuję kupić choć jeden, chociażby na promocji (regularna cena 10zł wydaje mi się za wysoka jak za taki żel) i przekonać się na własnym nosie, jaki cudny ma zapach:) W swoim asortymencie firma posiada jeszcze płyny do kąpieli. Ja miałam miętę z czekoladą, świetny zapach i pachniała nim cała łazienka, dość fajnie się także pienił .

20130727_170911

Postanowiłam dołączyć do tego postu również płyn do kąpieli z Luksji o zapachu pomarańczy z czekoladą. Zapach jest tak piękny, że chciałoby się go zjeść. Dość dobrze się też pieni. Jest kilka wersji zapachowych. jednak zapach nie utrzymuje się długo. Jak płyn zamieni się w pianę już go nie czujemy, w przeciwieństwie do płynów z Original Source. Wolę go jednak kupować na promocji, za ok 7 zł niż za bodajże 10 zł. Równie dobre są duże płyny z Isany, i także mają fajne zapachy. Może nie tak wymyślne jak z Luksji ale takie podstawowe jak róża, oliwka…. Wydaję mi się też, że produkt był mało wydajny. Butelka, która ma 1 litr powinna starczyć na dość długi okres a ta skończyła mi się dość szybko:( Dla wypróbowania można spróbować:)

20130727_170921

a’la sernik

Dziś przepis na coś lekkiego, w sam raz na letnie upały, a mianowicie sernik z jogurtu bałkańskiego:)

20130725_125657

Oto składniki:

  • 2 jogurty bałkańskie po 340 g
  • 2  małe serki danonki, obojętnie jaki smak
  • 5 jajek
  • 0,5 szklanki cukru
  • 0,5 szklanki oleju
  • 1 duży cukier waniliowy
  • 2 budynie waniliowe lub śmietankowe w proszku
  • paczka biszkoptów

1. Blaszkę średniej wielkości smarujemy olejem i posypujemy bułką tartą, na spodzie układamy biszkopty i lekko skrapiamy je ciepłą wodą.

2. Do wysokiego naczynia wlewamy jogurty. Oddzielamy żółtka od białek i do jogurtów dodajemy zółtka. Miksujemy.

3. Dodajemy po kolei: cukier, cukier waniliowy, olej i na końcu budynie.

4. Z białek ubijamy sztywną pianę z dodatkiem soli. Dodajemy to do masy jogurtowej delikatnie mieszając. Wylewamy na biszkopty.

5. Na wierzchu układamy to, na co mamy ochotę. Mogą być biszkopty polane po zapieczeniu czekoladą. Masę można też posypać wiórkami kokosowymi albo czekoladowymi. Wybór jest dowolny. Ja ułożyłam kilka biszkoptów i posypałam je zmielonymi orzechami.

6. Ciasto wstawiamy do nagrzanego do ok. 170′ piekarnika i pieczemy przez około godzinkę do suchego patyczka.

SMACZNEGO!

20130725_141045

20130725_154253

Smakuje jak prawdziwy sernik:D

Isana odżywka

Isana – odżywka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych, ok.6 zł w Rossmanie

isana

Jak dla mnie odżywka jest bardzo dobra, gdyż:

  • ma niską cenę
  • dobrze się rozprowadza
  • jest gęsta, nie spływa z włosów
  • włosy dobrze się po niej rozczesują
  • ładnie pachnie
  • nie zawiera silikonów i parabenów
  • nie obciąża włosów

Jedynym minusem jest opakowanie. Co prawda widać ile produktu jeszcze zostało do końca, ale od połowy trzeba już je mocno naciskać, a pod koniec najlepiej rozciąć i przełożyć do innego pudełeczka. Ogólnie odżywki jak i szampony z Isany bardzo lubię i na pewno się w niedługim czasie na którąś jeszcze skuszę:) Na razie zakupiłam odżywkę z Ziaji, zobaczę jak się sprawdzi i dam znać:D

Mix zdjęć

Witajcie:)
Dziś pojawi się pierwszy na blogu wpis tego typu. Przeglądając inne blogi zwróciłam uwagę na coś fajnego a mianowicie  spodobały mi się tzw. mobil mix’y (zdjęcia tygodnia lub miesiąca). I takie też zobaczycie tutaj fotki. Myślę, że taki post będzie pojawiał się co jakiś czas abyście zobaczyli co zwróciło moją uwagę w danym czasie:).
Czyli ten pierwszy post będzie poplątaniem z czerwca i początków lipca:) Mam nadzieję, że się Wam spodoba. I znajdziecie coś dla siebie. Takim sposobem będę pamiętać o kolejnych fotkach:) A nawet lepiej zmobilizuję się do ich robienia:)
czerwiec nie pieścił nas pogodą:( grad był bardzo duży
20130702_141315
20130702_141336
we Wrocławiu podczas Ligii Światowej znalazłam i czas na zwiedzanie:)
20130707_121543
zwierzęcy przyjaciele:)
20130713_205135-1
20130715_135157-1
upalne jedzenie
20130717_135554
20130719_131449
i ulubiony arbuz za 0.89 z Polo
20130719_132950
Mam nadzieję, że się Wam podobało. To takie urywki z mojego życia:)

Zużywam:)

Postanowiłam przez jakiś czas nie kupować żadnej kolorówki. Mam wystarczającą ilość a nie chce aby inne kosmetyki się przeterminowały. Dlatego zużywam to co mam. Do osobnego pojemniczka włożyłam rzeczy, które chciałabym zużyć w pierwszej pojemności. Wydaje mi się, że jest to dobre rozwiązanie gdyż wszystko widzimy i możemy od razu sięgnąć po jakiś kosmetyk a nie szukać go w swoich zbiorach. To co mam teraz do wykorzystania to:

20130717_144746

4 lakiery

20130717_144806

nie wiem czemu ale wydaje mi się, że z lakierami pójdzie najszybciej

2 szminki

20130717_144911

tą z revlonu bardzo lubię, ma piękny fuksjowy kolor i dość długo się trzyma:)

20130717_145159

pierwszy od góry to revlon a na dole to maybelline

3 kredki, 1 eye-liner i 1 cień

20130717_145025

w pojemniczku jest jeszcze baza z joko i temperówka do kredek

Przez ten czas będę robić makijaż i malować paznokcie tylko tymi rzeczami. Dopiero jeśli któraś z nich mi się skończy będę mogła sobie pozwolić na zakup czegoś nowego:D Oczywiście będę korzystać jeszcze z innych rzeczy jak chociażby tusz do rzęs czy cień do brwi.

Mam nadzieję, że szybko wykorzystam te kosmetyki i rozpocznę zużywanie innych:)

Kremy bb: vichy i maybelline

Recenzja porównawcza dwóch kremów bb:

Vichy Idealia BB Creme

Vichy Idealia BB Cream

Jak dla mnie ten krem nie posiada żadnych plusów oprócz SPF 25:

  • beznadziejnie się rozprowadza, tworząc smugi
  • posiada 2 odcienie, ja miałam jasny, który był totalnie za jasny a drugi odcień jest pomarańczowy

Vichy-Idealia-BB-Creme-Swatch-2-copy1

  • podkreśla suche skórki
  • krem miał rozświetlać a tworzy raczej tłustą powłokę na skórze
  • cena ok.60-70 zł w aptekach, ja miałam próbki
  • osiada się na włoskach na twarzy
  • tworzy jakieś dziwne biały plamki
  • dopiero w połączeniu z innym kremem bb wygląda dobrze

Totalna klapa:( jego przeciwieństwem jest ja na razie mój ideał a mianowicie

Maybelline, Dream Fresh BB Cream

maybelline

W Polsce dostępne są 3 odcienie

fluidy 002

Zalety:

  • odcienie są idealne dla Polek, najjaśniejszy ivory jest typowy dla bladzioszków, ja mam drugi odcień light (typowy na zimę i jesień dla mnie, teraz jest za jasny już) i trzeci odcień medium, na lato powinien być dobry
  • bardzo fajnie się rozporowadza, nie tworzy smug ani plam
  • wyrównuje koloryt skóry
  • ładnie stapia się ze skórą, nie widać go
  • SPF30
  • delikatnie nawilża
  • lekko rozświetla cerę, tworzy naturalny glow, skóra wygląda na zdrową
  • delikatnie kryje niedoskonałości i zaczerwienienia
  • cena ok 30 zł, ja kupiłam w promocji za ok 15 zł

Jak na razie jest to mój faworyt, mam koleją tubkę ale mam jeszcze do wypróbowania kilka innych także pewnie napiszę o nich też kilka słów.  Ostatnio nie widziałam go w Rossmannie, tylko jego nowszą wersję dla skóry mieszanej, tłustej i problematycznej. Są bodajże dwa odcienie. Teraz używam kremu BB z Garniera, który dostałam z wymianki, zobaczymy jak się sprawdzi.

Pozdrawiam:D