Spaghetti z brokułami

W zamrażarce mam brokuły i małego kalafiora. Co by z nimi zrobić? Wiem. Połączę je z makaronem, potrzebne mi będą:

  1. 2 duże brokuły
  2. 1 mały kalafior
  3. 1 duży jogurt naturalny, ja użyłam 0%
  4. pół dużej śmietany 10-12%
  5. 3 -4 średniej wielkości cebule
  6. ok. 4-5 ząbki czosnku
  7. sól, pieprz, suszona natka pietruszki, suszony czosnek

Najpierw kroimy na mniejsze kawałki brokuły i czosnek, gotujemy w osolonej i posłodzonej wodzie. Wyjmujemy i studzimy, potem kroimy na jeszcze mniejsze kawałki.

W między czasie kroimy cebule w dość dużą kostkę i dusimy na wodzie lub podsmażamy (jak kto woli) na patelni. Dodajmy posiekany czosnek i dalej dusimy. Przenosimy czosnek z cebulą do większego garnka i dodajemy brokuły z kalafiorem. Mieszamy na małym ogniu i dodajemy jogurt i śmietanę. Podduszamy jeszcze chwilę, doprawiamy i sosik mamy gotowy.

Ja do sosu użyłam makaronu spaghetti ale można oczywiście zastąpić go innym rodzajem albo kaszą, ziemniakami czy ryżem:) Na talerzu prezentuje się tak:) a jakie smaczne, palce lizać:)

20130929_155434

Perfumy, cz.3

Kolejna tura zużytych perfum:

20130923_182921

Na pierwszy rzut idą zamienniki znanych i lubianych ogólnie perfum: Pacco Rabanne Lady Million i Emporio Armani. Pisałam Wam bodajże  w ostatnim poście o perfumach, że zarówno jedne jak i drugie bardzo mi się podobają i jak będę miała możliwość na pewno je zakupię. Te znalazłam na wyjeździe wakacyjnym za 10 zł za sztukę o pojemności 20 ml. :) cena świetna, natomiast zapach może w 30% podobny do oryginału:( na pewno za bardzo są one przesłodzone, ale za to trwałość jest nawet dość dobra, czuć je dobre kilka godzin. Jak za 10 zł można sobie zakupić na wypróbowanie, idealna pojemność do torebki:)

20130923_182949

Gucci Guilty

Zapach zwykły, niczym się dla mnie nie wyróżniający i na dodatek w ogóle nietrwały. Jesienno zimowe, dość przytłaczające perfumy, z ostrością w tle. Nie dla mnie.

20130923_182936

Thierry Mugler, Violet Angel, 5 ml

”Po 10 latach od wprowadzenia słynnego zapachu Angel, Mugler stworzył trzy jego kwiatowe wariacje Garden of Stars: Lily Angel, Peony Angel, Violet Angel, opisywane jako owoc miłosnego związku klasycznego Angel i kwiatów.” No cóż, tak jak jestem miłośniczką klasycznego Angela tak tej wersji niekoniecznie:\ Zapach, jak dla mnie, nie ma nic wspólnego z pierwowzorem. Zapach jest duszący, mocny, utrzymuje się długo, przypomina mi starsza panią:( Na pewno do nie go nie powrócę.

20130928_130712

Mam dla porównania również Thierry Mugler, Rose Angel, ten zapach jest już dużo ładniejszy od opisanego wyżej. Jest na pewno bardziej zbliżony zapachem do pierwowzoru, tylko z lżejszą nutką. Ja jednak wolę klasycznego Angela i ten nie zrobił na mnie wrażenia.

20130923_183023

Only Imagine Avon, edp buteleczka wygląda tak:

avon_nowosci_only_imagine_nowyNiestety te perfumy to dla mnie totalną porażką, po wypróbowaniu próbki stwierdzam, że nie czuję nic oprócz połączenia SPIRYTUS+KWIATY, bleee na pewno jestem na nie. Aaaa i zero trwałości:(

Ostatnimi perfumami a raczej wodą toaletową jest żółty Adidas Free Emotion, 30 ml

20130923_182904

Jak pisałam wcześniej, nie lubię zapachów świeżych ani owocowych. Ten natomiast wydawał mi się idealny na lato. No właśnie wydawał… No cóż, jedynym plusem tej wody jest zapach w buteleczce, świeżość połączona z kwiatami. Na ciele utrzymuje się tylko po spryskaniu i koniec. Nie czujemy nic:(

Jak widzicie, żadna z tych perfum jakoś mi nie podpasowała. Chyba o dziwo, najbardziej byłam zadowolona z zamienników:) Hehe

Zużycia

20130923_182701

Oto produkty, które udało mi się zużyć w ostatnim czasie:) Nie jest tego za dużo ale zawsze coś:)

  1. Moja ulubiona maska z Ziaji, pisałam o niej wcześniej
  2. Pianka do mycia twarzy z Synergen, 175 ml, cena na promocji ok. 9 zł, nie spływa z rąk, ładnie pachnie owocami, nie zawiera parabenów, ładnie oczyszcza, po jej zużyciu stwierdzam, że do innej konsystencji już nie wracam:)
  3. Krem do rąk z Ziaji o zapachu kokosowym, na zimę zapach fajny, natomiast na ciepłe dni niekoniecznie, szybko się wchłaniał ale mało nawilżał
  4. Młyn micelarny z Maybelline, był to gratis dołączony do tuszu, który okazał się strzałem w dziesiątkę:) był w porównaniu do tuszu, który okazał się totalną klapą, bardzo dobry, gdyż super zmywał makijaż oczu, nawet dość ciemnego, nie szczypał, miał delikatny zapach
  5. Mydło Biały Jeleń z czarnym bzem i lnem, hipoalergiczny, delikatny, nie wysuszał dłoni
  6. Lakier do paznokci z Edith Cosmetics w kolorze ostrego różu, ja bardzo lubię te lakiery, ponieważ mają małą pojemność, ładne kolory, dobrze się niemi maluje, pędzelek też jest dość fajny, nie odpryskują za szybko
  7. Próbka kremu z Ziaji redukująca podrażnienia, kuracja łagodząca zmiany trądzikowe, spf  6, jedyne co mogę powiedzieć to to, że bardzo szybko się wchłaniał i czuć było nawilżenie twarzy
  8. Próbka kremu Efektima, nic ciekawego, nie podpasował mi
  9. Cień w musie z Rimmela, kolor ładny ale trwałość na oku żadna, mimo nałożenia bazy

20130923_183532

Douglas – promocja

Nie wiem czy wiecie, ale teraz jest taka akcja w Douglasie, że jak przyniesiesz swój stary tusz to dostaniesz próbkę tuszu z Clinique

20130918_145534

20130918_145553dodatkowo jeśli kupisz dowolny tusz Clinique w określonym terminie  to dostaniesz miniaturkę płynu do demakijażu:)

Ta promocja trwa bodajże od 16-ego, chyba do wyczerpania zapasów. Także jeśli macie gdzieś Douglasa w pobliżu to biegnijcie. Mascara nie jest zła, kiedyś już ją miałam. Może nie zrobi efektu sztucznych ale ładnieje wydłuża. Tylko z demakijażem jest już gorzej, najlepiej nie żadnymi płynami tylko bardzo ciepłą wodą. Ale i tak warto skoro za darmo jest:) normalnie próbka tego tuszu kosztuje ok 25 zł.

Winobranie 2013

Winobranie i po Winobraniu:) Kilka zdjęć i notek z tego wydarzenia:)

Moja wygrana w ‚Kole fortuny’, jak mi wiadomo to najlepsza nagroda jaka była do zdobycia:) były jeszcze zakładki do książek, miniaturki lokomotyw, plan lekcji… a jak liczyłam na kubek i go mam:)

20130907_171449

Nie obyło się oczywiście bez wystawców ceramiki bolesławieckiej, widziałam kilka stoisk a nawet w zakątku znalazłam sklep z naszymi wyrobami. Tyle lat tu mieszkam a nie wiedziałam o jego istnieniu:

20130907_124332

pic20130907183623

Po raz pierwszy spróbowałam takiego oto trunku:

20130907_181813

i stwierdzam, że owy trunek jest bardzo dobry. Przypomina mi smakiem szampana o smaku jabłkowym:)

Przy okazji pokaże Wam naszą chlubę a mianowicie nasze małe zielonogórskie bachusiki. W sumie jest ich 28 w całej ZIelonej Górze, mają fajne nazwy, np. : Obserwatikus Młodzieńczy, Kredytus, Ciepłolubikus,  Ciekawek, Degustikus, Clubikus, Winolubikus, Uzetikus, Pędzibeczek, Spioch…:

pic20130908110100

IMG_20130907_121927

20130907_140748

20130907_124604

20130907_123707

20130907_123623

pic20130908110933

W trakcie szukania bachusików zaszłam do czekolodziarni twojaczekoladka.pl, miałam okazję spróbować tam ich smoothie. Wybrałam sobie smak malinowy w połączeniu z jeżyną ( drugi składnik był gratis). Cena 11 zł za dość dużą pojemność:)

20130907_120615

IMG_20130907_122537

Miejsce bardzo fajne, kolorowe z ogródkiem na zewnątrz. Bardzo miła i kompetentna obsługa z uśmiechem na twarzy, o wszystko można się spokojnie wypytać:) W swoje ofercie posiadają także ciasta w słoiku, czekolady na gorąco, praliny, kawy, tabliczki czekolad, można nawet stworzyć swojego czekoladowego smsa:D Jak ktoś bdzie miał okazję być w Zielonej to zapraszam na Plac Pocztowy 5, posiadają także swój lokal w Poznaniu:)

Mojemu lubemu zachciało się spróbować piwa z naszego zielonogórskiego browaru Haust, mieszkamy tu już sporo lat a jakoś nie złożyło się żeby tam zajść:

20130907_132413

ale nie o piwie mowa a mianowicie o śmiesznych tabliczkach na toalecie:

dla mężczyzn:

20130907_133528

i dla kobiet:

20130907_133521

fajne, nie? :)

Mix zdjęć cz.3

Trochę wspomnień z wakacji, w tym pyszna jabłkowa mirinda, teraz dostępna jest w Biedronce na promocji w dwupaku bodajże:D

20130808_150618

20130808_163312

20130809_133359

Od kiedy w moim domu pojawił się zapażarka do kawy i ekspres, dość często są przeze mnie wykorzystywane, mimo że pijam kawę bezkofeinową zdarza mi się czasami sięgnąć po kawę parzoną albo rozpuszczalną ale zawsze ze spienionym mlekiem i jakimiś dodatkami, jak cukier waniliowy albo cynamonowy, albo sos czekoladowy na dnie:)

20130815_120310

a w domu rodzinnym powitało mnie to cudeńko:)

20130818_185358

mój bohater:)

20130829_114900

ulubione śniadanko, musli z owocami, np. z gruszką:) mniami

20130911_091312

i nie mogło zabraknąć oczywiście muzyki:

oraz

Ciasto z owocami na kruszonce

Szybki i prosty przepis na niedzielne ciasto z owocami:)

Składniki:

20130907_173035

  • 1 szkl. cukru
  • 2 szkl. mąki
  • 1 margaryna
  • 4 żółtka
  • 1 cukier waniliowy
  • opcjonalnie pół słoiczka dżemu
  • owoce

W misce kroimy owoce (jakie mamy w lodówce, ja użyłam śliwek

20130907_174721

ale równie dobrze mogą być mrożone), przesypujemy je cukrem jeśli owoce są kwaskowate i dodajemy pół słoiczka dżemu (ja dodałam wiśniowego bo taki akurat miałam napoczęty ale nie trzeba trzeba robić), jeśli natomiast owoce mają w sobie dość dużo soku lepiej też lekko przesypać je mąką. Wymieszać wszystko i odstawić.

W drugiej misce zagniatamy mąkę, cukier, żółtka, cukier waniliowy, margarynę. Wykładamy na wysmarowaną margaryną blachę (troszkę zostawiamy ciasta aby posypać wierzch), wysypujemy owoce i wykładamy resztę ciasta.

Całość wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 40-45 minut w temp. 170’C.

A tak się prezentuje po upieczeniu:

20130907_195456

SMACZNEGO:D