Powrót na bloga

Witam wszystkich po bardzo długiej przerwie. Nie było mnie prawie rok:( Spowodowane to było kilkoma ważnymi wydarzeniami dla mnie  ale najważniejsze to to, że zapomniałam hasła do swojego bloga, ale w końcu udało mi się wszystko ogarnąć i wróciłam:) hurrrrrrra

Moje stałe opakowanie, w którym zbieram zużyte produkty zamieniłam, na mniejsze, w którym znalazły się dość ciekawe produkty, godne polecenia albo buble. Przez to że nie miałam dostępu do swojego konta, nie gromadziłam wszystkich zużytych opakowań, gdyż nie wiedziałam, czy w ogóle uda mi się cokolwiek napisać. Postawiłam na produkty dość ciekawe o których warto coś napisać. A oto one:

20160823_190826

Jak widzicie, nie jest ich za dużo ale są godne aby powiedzieć o nich kilka słów. Podzieliłam je na 3 gruby:

  1. produkty, które się u mnie sprawdziły
  2. średniaki
  3. buble

No to zaczynamy od pierwszej grupy.

20160823_190947

  • Synergen antybakteryjny puder kompaktowy, beżowy 06, jedyny jaki udało mi znaleźć w ciemnym kolorze do opalonej skóry, dobry i tani, nie matuje jakoś na długo ale dobrze wygląda na skórze i nie odznacza się swoją pudrowością
  • Eveline Volumix Fiberlast mascara, ultra wydłużająca, podkręcająca rzęsy, porządna mascara za rozsądną cenę, ładnie wydłużała i rozdzielała
  • Wibo Extreme volume lashes mascara, pogrubiająca, jedna z moich ulubionych coc do pogrubienia i ma ładny odcień czerni
  • Sensique volume explossion, max.pogrubione i wydłużone rzęsy, może nie jest to to co obiecuje producent ale ładnie podkreślała i rozdzielała rzęsy,  za kilka zł dosłownie, kupiona w Naturze
  • Essence Longlasting eye pencil, kolor 01 Black Fever, to już chyba moja druga kredka mam kolejną, głęboka czerń, utrzymuje się długo na górnej powiece i lini wodnej, tylko trzeba ją mało wykręcać bo ma tendencję do łamania się
  • Astor, nawilżająca szminka w kredce, starczyła mi prawie na rok, kupiona na promocji w Rossmanie -40% w kolorze różu, jak nie wiedziałam jaki kolor nałożyć na usta wybierałam wtedy ją, pasowała do wszystkiego, uniwersalny kolor
  • Wibo Spicy lip gloss, formuła powiększająca usta z ekstraktem papryczki chili, nr.18, ładny truskawkowy kolor, troszkę kolor wżerał się w usta co jest na jego plus
  • Carmex moisture Plus lip balm, przezroczysty balsam do ust, jak do tej pory nie znalazłam lepszej ochrony do swoich ust niż Carmex
  • Miss Sporty lakier do paznolci Lasting Colour Maxi Brush up to 10 days nr 544 miętowy oraz Clubbing Color nr 031 beżowy, lakiery z Miss Sporty to moje ulubione, szybko wysychają, nie robią smug, mają przystępną cenę i duży wybór kolorów
  • Inglot Dry &Shine preparat przyśpieszający wysychanie lakieru do paznokci 9 ml, ja akurat miałam zapas w buteleczce tego produktu bez pipetki którą musiałam sobie sama dołożyć z innego produktu ale dzięki niemu lakier naprawdę szybko wysychał, mam teraz inny produkt, który ma inną formułę i chyba jest jednak lepszy i bardziej praktyczniejszy ale o nim to w innym poście

Wśród tych produktów znalazły się także perełki:

20160823_191039

  • Lirene Dermoprogram Fluid rozświetlający z wit. C, kolor 02 naturalny, muszę zobaczyć czy jest jeszcze dostępny w drogeriach, nie miał różowych tonów, wyglądał bardzo naturalnie na twarzy, idealny
  • Estee Lauder Double Wear SPF 10, korektor 02 Light Medium, miałam próbkę, dobry, ładnie krył, kolor nie był dla mnie za ciemny, starczył na baaardzo dluuuugo
  • Lovely Magic Pen brillance, korektor rozświetlający pod oczy najlepszy jaki miałam do tej pory, za kilka złoty tylko szybko się kończył
  • Wibo Deluxe Brighttener, korektor rozświetlający pod oczy, też bardzo fajny jak z Lovely, tylko 2 razy droższy a skończył się chyba jeszcze szybciej
  • Clinique high impact mascara, także próbka, ładnie rozdzielała rzęsy, wydłużała, wystarczyła ciepła woda do zmycia go z oczu

Druga grupa to przeciętniaki :

20160823_190853

  • Argan Oil Bioelixire, zwykły olejek ładnie pachnący
  • Schwarzkopf styliste Ultime, spray prostujący do włosów Satin Frizz Controll 200 ml, ładnie prostuje ale cena jest dość wysoka, można mieć tą samą jakość za niższą cenę
  • Bania Agafii, maska do włosów – momentalna, blask i elastyczność 4 zł za 200 ml, maska jak maska nić ciekawego i zapach dość specyficzny, mocny bardzo
  • Eveline Grand Couture mascara, ok mascara za ok 10-12 zł
  • Catrice Eyebrow Filler Perfecting & Shaping Gel, przeciętny żel do brwi, trochę za gruba szczoteczka i zbyt świecący efekt
  • Miss Selene, mały lakier do paznokci nr 103 5 ml, biały przezroczysty, nie pokrywał w 100% płytki paznokcia, mieszałam go z innymi lakierami.

Ostatnia grupa to buble:

20160823_190909

  •  Loreal Revitalift 10 Total Repair 30 ml, natychmiastowe serum multiregenerujące, zwalcza 10 oznak starzenia się skóry, kolor biały przezroczysty, nie robiło nic i śmierdziało alkoholem
  • Marion Golden Skin Care serum do twarzy, szyi i dekoltu, hialuronowe nawilżenie 20 ml, także nie widziałam żadnych efektów, zwykła woda, która szybko się wchłaniała
  • Eveline serum ze 100% kwasem hialuronowym nawilżająco wygładzające, błyskawiczny lifting, 15 ml, nie chciało się szybko wchłonąć, zostawiało lepką powłokę, zero efektów
  • rival de Loop krem pod oczy nawilżający, wchłaniał się dość szybko ale też nic ciekawego za ok 4-6 zł na promocji
  • Lovely lash extension mascara, pogrubia i wydłuża, idealnie rozczesuje i delikatnie unosi, zwiększa objętość, spodziewałam się podkręcenia a nie robił nic, wyrzucone 12 zł w błoto
  • Maybelline the Colossal Volum Express 100% Black, za drogi jak na swoją przeciętność, 100% blacvk to on na pewno nie był
  • Maybelline lash sensational lash multiplying mascara, najgorsza mascara jaką w życiu miałam, używałam jej przez ok 1 tydzień, oczy mnie piekły i łzawiły, odstawiłam ją na pewien czas i wróciłam do niej, niestety to samo, przy tym sklejała strasznie, okropieństwo
  • Lovely eye shadow pencil, cień do oczu w kredce nr 4 morska zieleń, nr 3 morski niebieski, do tych cieni robiłam kilka podejść, na całe oko się nie nadawały, jako baza pod cienie w kamieniu też nie, później jako sama kredka wzdłuż powieki też nie, kolory ładne ale rolują się
  • Eveline Cosmetics 6 w 1 odżywka do paznokci nadająca kolor, mieszałam ją z innymi lakierami bo sama zostawiała mega smugi, zero działania
  • Essie lakier do paznokci, 5 ml smooth sailing, przereklamowany, długo sechł, efekt też nic ciekawego, wole tańsze i lepsze
  • Valentino Donna eau de parfum, 1,5 ml zapach nie dla mnie raczej dla starszej pani

I to by było na tyle moich przemyśleń na temat tych produktów. Życzę Wam miłego dzionka, ja wracam do pracy i postaram się częściej teraz już tu pojawiać:) papa:)))

Denko kolorówkowe

Ostatnio pisałam o produktach pielęgnacyjnych, dzisiaj natomiast będzie sama kolorówka a, że nazbierało się tego bardzo dużo to zaczynamy.

20151006_123634

Najpierw produkty do twarzy

20151006_123717

Najlepsze to podkład z Soraya Maxcover w kolorze 02 beżowy, 33 ml, super podkład idealnie dopasowujący się i podkład z Wibo, ktorego już nie znajdziemy na półkach niestety. Jest to podkład rozświetlający w kolorze porcelanowym, kupiony na promocji w rossmannie za 6.09.

20151006_123643

Korektor Eveline art scenic w najjaśniejszym kolorze 04 ok, korektor do brwi z tej samej firmy niestety się nie sprawdził, nie przyciemniał, nie utrzymywał brwi w rydzach i miał ogromną szczotkę. Eyeliner także z Eveline wodoodporny, wodoodpornym nie był, cień z Maybelline Color Tatoo w kolorze 35 on and on bronze totalny bubel, rolował się i szybko wysechł w słoiczku, baza pid cienie z Bell, śmierdząca, wyschła i nie działała, poder fiksujący z Essence transparentny matowił na długo, bardzo fajny.

20151006_123700

Lakiery też się pokończyły, ni i produkty do ust

20151006_123648

Lancome Juicy Tubes błyszczyk z drobinkami, bezbarwny, ładnie pachniał , Maybelline Colorsensational Shine gloss barbi róż, gęsty i ważył się, Essence pomadka w kolorze 52 in the nude, chyba najbardziej znana pomadka w kolorze nude na yt oraz moja ukochana pomadka albo raczej pomadkobłyszczyk w kolrze 605 z Celii

Następnie tusze do rzęs

20151006_123655

Mój ukochany z Essence  I love extreme pogorszył się i już go nie kupię, z Bell fun night party effect miałam dwie sztuki bo fajnie podkręcał, najgorsza to ta z Wibo boom boom, strasznie się kruszyła i była masakryczna przy zmywaniu oraz tusz z Maybelline Illegal Lenght, której włokna sypały się do oczu. Niebieska z Wibo dawała fajny chabrowy kolor ale szy ko wyschła a maskara zakupiona w zwykłym sklepie TXM okazała się strzałem w dziesiątkę, fadnie wydłurzała i kosztowała ok 4 zl

I to tyle jeśli chodzi o kolorówkę, cieszę się, że udało mi się aż tyle zużyć, bo wiemy jak bywa to cięzkie.

Miłego weekendu, papa.

Wzmianka o produktach z denka

Po krótce o kilku produktach

Ostatnio zmieniłam całkowicie pielęgnację swoich włosów i mimo, że jestem szatynką to używam teraz szamponów i używek do włosów blond. Bardzo podeszły mi specyfiki ze Shwarzkopfa:odżywka i spray rozjaśniający oraz szampo u o odżywki z Isany do włosów blond. Moje włosy są ewidentnie rozjaśnione i zarazem miękkie i sypkie. Kupuję je teraz na zmianę, albo Isana, Schwarzkopf albo John Frieda
20150901_121939

I na tym kończą się pochlebne rzeczy a przechodzimy do totalnych bubli

20150901_121711

Olejek, który miał utwalać opaleniznę i nie pozostawiać tłustej warstwy na ciele, niestety nie utrwalał i lepił się niemiłosiernie.

Kolejnym produktem jest balsam bb z lirene, to już wogóle bubel wszech czasów. Użyłam tego produktu tylko raz, pozostawił smugi na ciele a jego smrud był nie do wytrzymania. Całe opakowanie wylądowało w koszu

20150901_121825

Kolejne są chusteczki do demakijażu z Rival de Loop, suche i nie zmywały nic

20150901_121638

Takie same były płatki do demakijażu z Biedronki, strasznie podrażniały oczy

20150901_121857

Żel do golenia, taki markowy, taki niby super a starczył mi na tak krótko, wolę męskie żele z Isany, lepiej się na nich pracuje i są o wiele tańsze

20150901_121731

Kolejny jest olejek do mycia twarzy z Bielendy, byłam z niego bardzo zadowolona do momentu aż nie przeczytałam jego składu a mianowicie chodzi mi o parafinę, nie i jeszcze raz nie

20150901_121908

I został jesze jeden produkt, głośno sie o nim mówi w tv, na YT i blogach. Aplikacja fajna, zeronawilżenia, okropny zapach i zero wydajności. Tyle co mam na jego temat do powiedzenia

20150901_121653

Te produkty zwróciły najbardziej moją uwagę, odradzam kupna bubli, które pokazałam.

Do następnego posta, papa:-)

Ekspresowy projekt denko

Witajcie po kilkumiesięcznej nieobecności na blogu:-)

Dzisiaj wrzucam szybciutki post, gdyż piszę z tableta a nie jest to najwygodniejsza forma pisania:(

Oto co mi się uzbierało

20150901_121036

A teraz wrzucam zdjęcia zbliżeniowe, może kogoś zainteresuje jakiś produkt

20150901_121224

20150901_121124

20150901_121108

20150901_121252

20150901_121131

Postanowiłam przy tak dużej liczbie produktów nie rozpisywać się o każdym z osobna, gdyż nie są to jakieś specjalne produkty o których trzeba by napisać.

Jeśli, któreś produkty zasługiwały by na specjalną recenzję, napewno niedługo o nich napiszę a tymczaszem odpoczywajcie i miłego wekeendu Wam życzę:-)

Szybki projekt denko

Witajcie kochani po tak długiej przerwie. Znalazłam w końcu chwilę, aby podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat niektórych produktów.

20150306_105843

Wiem wiem, dużo się tego nazbierało, ale nie było wpisu prawie przez 8 miesięcy:/ Nie będę omawiać wszystkich produktów, skupię się raczej na tych, które albo się u mnie sprawdziły, albo okazały się totalną klapą. Tak więc zaczynamy:)

20150306_110953

2 bardzo fajne żele do twarzy, jeden z Netto (delikatny kremowy żel) a drugi to żel do mycia ciała, włosów i twarzy. Nie używałam go do mycia włosów ani ciała, jednak oba bardzo dobrze sprawdziły się do twarzy. Delikatne, nie uczulały ani nie przesuszały twarzy.

20150306_110901

Teraz czas na totalne niewypały. Płyny do higieny intymnej, tak polecane na YT, niestety ja nie kupię ich ponownie, nadal uważam że płyny z Ziaji są idealne. Te niestety działały drażniąco na ciało:( Płyn micelarny z Green Pharmacy z rumiankiem, niestety podrażniał oczy, zwłaszcza jak się dostał do oka. Jest on odpowiedni dla osób noszących szkaą kontaktowe…. bzdura. Kolejny bubel to lekki krem brzozowy z Sylveco. Czaiłam się na niego bardzo długo a gdy już go kupiłam, jego zapach był nie do zniesienia:( śmierdział plastikiem. Na twarzy się nie sprawdził, rozmazywał się, zostawiał tłustą warstwę. Do rąk ani do nóg też nie. Stracone pieniądze i ponad pół butelki do wyrzucenia. Następnym bublem jest serum do twarzy z Delii, tzw.” olejek arganowy” z pipetą. Już po krótki stosowaniu zmienił kolor, zapach i barwę, nie i jeszcze raz nie. Lakier z Wibo z serii Express growth w kolorze 391, kolor żółty ale niestety brzydko wygląda na paznokciach, po prostu ten odcień żółci mi nie pasuje. To taki brudny żółty. Mydło w płynie z Isany z limitowanej edycji o zapachu mangi orzecha kokosowego. Ten zapach przypomina drink Pina Colada. Ale tak jak lubię ten drink tak zapach tego płynu jest przymulający.

20150306_110742

Produkty po pachy. Garnier jednak nadal jest górą, zaraz po Ziaji oczywiście. Nowe produkty, czyli chusteczki z Cleanic oraz Neo w kremie, naprawdę się sprawdziły. Chusteczki idealne do odświeżenia podczas dnia albo jak się zapomni o kulce a Neo też super tylko trochę mało wydajny i nie można wydobyć go się już kończy.

20150306_110637

Zapachy, nic nadzwyczajnego, takie zwyklaki. Oczywiście oprócz Angela, pięknyyyy:)

20150306_110538

Do włosów nadal używam produktów fryzjerskich oraz suchego szamponu z Isany, który ratuje, gdy nie mam czasu umyć włosów albo mi się po prostu nie chce.

20150306_110448

Niewypał. Eye-liner z Miss Sporty, który miał być wodoodporny, niestety nie był. Pędzel był miękki a ja wolę sztywniejsze.

20150306_110418

Płyny do soczewek, jedne takie inne droższe, ale zdecydowanie wolę te tańsze. Po co przepłacać jak za niską cenę mamy taki sam działający produkt jak ten droższy. Polecam ten z Horien.

20150306_110323

20150306_110337

Krem BB z Eveline i podkład sceniczny z Soraya to bardzo fajne lekkie produkty i za rozsądną cenę. Natomiast BB z Clarinsa to ideał, ale cena 80 zł troszkę przeraża.

20150306_110301

Baza pod cienie z Kobo. Średni trzyma cienie, zbyt mocno pachnie perfumami, opakowanie nie domyka się. Nie kupię ponownie.

20150306_110211

Tusze do rzęs. Napiszę tak: Oriflame, Maybelline nigdy już nie, Lovely w miarę jak za taką cenę, Essence – nadal uważam, że tusze tej marki są najlepsze jak dla mnie i za cenę 10-12 zł, super. One zawsze wywołują na moich rzęsach super objętość:)

I to by było na tyle. Ja lecę szykować obiad a Wam życzę miłego nadchodzącego wekeendu.

Do następnego wpisu:))))

Duże denko

Po kolejnej dłuższej przerwie, wracam z projektem denko. Troszkę się tego nazbierało ale nie miałam kiedy zebrać się do kupy żeby coś napisać

20140728_200209

O to co zużyłam, po kolei:

20140728_200544

  • Żel do golenia z Isany, niby dla mężczyzn ale u mnie się sprawdza bardzo dobrze
  • Mydło w płynie kupione bodajże w Netto, bardzo dobre, robi co ma robić, może zapach nie utrzymuje się na dłoniach ale nie wymagam tego od takiego produktu
  • płukanka do ust z biedronki, bardzo dobra, fajnie odświeża oddech
  • kulka pod pachy z Ziaji, do tej pory najlepsza ze wszystkich jakie używałam

20140728_200522

  • Żel do mycia twarzy z Netto, który produkowany jest przez Tołpę, moje kolejne opakowanie, nie piecze w twarz, jest łagodny i ładnie delikatnie pachnie
  • krem do twarzy Estee Lauder Revitalizing Supreme, oki ale żadna rewelacja
  • 2 próbki, maseczka z Ziaji liftingująco-rozświetlająca, fajnie się wchłaniała i ładnie twarz po niej wyglądała
  • płyn do soczewek, który zamawiam na allegro, bardzo dobry
  • dwufazówka z Bielendy, nie piekła w oczy, łagodna, dobrze zmywała
  • płyn micelarny z Garniera, 400 ml za 17 zł, też bardzo dobry i wart swojej ceny

20140728_200506

  • mus do ciała z Dove kupiony w Biedrze za 3.99, kremowy olejek pod prysznica 8.99 idealne żele do mycia ciała, mocno się pienią i ładnie pachną
  • natomiast żel z Netto to totalny niewypał, starczył na kilka użyć, bo był bardzo płynny
  • płyn do kąpieli z Isany o ładnym zapachu, z serii limitowanej, ja osobiście polecam te  duże płyny, bo mają niską cenę a dużą pojemność 750 ml
  • i mój niezastąpiony olejek pod prysznic, który kupuję na promocji za 3.99:)

20140728_200438

2 produkty do włosów:

  • suchy szampon z Batiste, wolę jednak ten zielony z Isany, cenę ma niższą, ładniej pachnie i jakoś lepiej mi się sprawdza
  • wygładzający krem do prostowania włosów, nie obciążał, dobrze się rozprowadzał, polecam

20140728_200417

2 produkty z kolorówki:

  • żel do brwi, starczył na długo, niestety nie utrzymywał brwi w rydzach:/
  • wydłużająco-podkręcający tusz do rzęs z Bell, dawał ładny efekt na rzęsach, jak będę miała okazję to na pewno go jeszcze raz zakupię

20140728_200346

i na koniec zostały zapachy:

  • 2 próbki: wymażony Robero Cavalii, przecudny:D:D:D, Gucci Guilty też mocny i bardzo kobiecy
  • 2 zapachy Beyonce: Pulse NYC i w zestawie z żelem do mycia Midnight Heat, oba słodkie, mocne i mające jakieś inne nuty zapachowe, których jeszcze nie czułam w innych zapachach, są przez to dość oryginalne
  • jeden z ulubionych Sunflowers Elizabeth Arden, moje słoneczniki:D
  • mgiełka Biotherm, idealna na lato
  • 2 mgiełki z H&M,kwiatowe, na lato do torebki na odświeżenie w sam raz:)

I to by były wszystkie produkty:) pozdrawiam i do następnego:D:D:D

 

Projekt denko

Po długiej nieobecności wracam z projektem denko. Nie miałam coś natchnienia żeby zacząć pisać, patrzyłam na reklamówkę pełną pustych opakowań i patrzyłam i nic. Aż w końcu  nadszedł ten dzień, kiedy kolejna rzecz nie zmieściła się do reklamówki, trzeba było ją opróżnić. Może to mus a może powrót,  jeszcze nie wiem, zobaczymy:D

A więc zacznijmy dziś od kolorówki:

20140504_190250

  1. tusz do rzęs Clinique high impact mascara, tusz wydłużający i na tym się kończy, żeby uzyskać nim jakiekolwiek efekty trzeba się namachać tą szczoteczką niestety:(
  2. tusz Essence, get big  lashes, jeden z moich ulubionych, pisałam już wcześniej o nim, jest to tusz mocno pogrubiający, ja teraz natomiast przerzuciłam się na maskary podkręcające, ale ten bardzo polecam:)
  3. Baza pod cienie zVirtuala, kosztowała 11 zł. Niestety jak kiedyś działała cuda, że makijaż oka wytrzymywał nawet do następnego dnia tak teraz cienie rolują się już po kilku godzinach, niestety nie kupię więcej, no i ta tępa konsystencja:(
  4. eyeliner z Lovely, fajny pędzelek, ładny czarny kolor, jedyny zarzut to taki że rozmazywał się, wiem, że nie było napisane WODOODPORNY, ale mógłby wytrzymać troszkę dłużej na powiece:/
  5. błyszczyk Bell, air flow w kolorze delikatnego różu, ładnie pachniał ale nie utrzymywał się  za długo na ustach:/ ale i tak go kupię ponownie, to był kolor 13 bodajże
  6. błyszczyk Essence xxxl shine, bezbarwny, przekonałam się do niego mniej więcej w połowie użytkowania, gdyż ładnie nawilżał:)

Kolejne to zapachy:

20140504_190303

  1. C-thruu Emerald, zapach dość świeży, niby nie mój ale jakoś mi się spodobał:) trwałość niestety kiepska
  2. C-thruu pearl garden, słodko-pudrowy, bardzo ładny:) trwałość troszkę lepsza
  3. Playboy VIP złoty, słodki, przypomina mi wiśnie w likierze, nie mój ale idealny dla mojej mamy:)
  4. Dolce Gabbana, pour femme, edp, mój wymarzony, niestety na razie nie osiągalny cenowo, słodkawy:)

Dalej idzie pielęgnacja:

20140504_190315

  1. żel pod prysznic Nivea, zapach karamboli i mleczko aloesowe, bardzo ładny zapach i ładnie się pienił:)
  2. Luksja, care pro, olej sezamowy, też bardzo fajnie się pienił, polecam:)
  3. Płyn micelarny, mixa, bardzo dobry i łagodny:) nie szczypał w oczy, polecam dla wrażliwych oczu:)
  4. Isana, krem do rąk, aloesowy, tani i natłuszczający, niestety długo się wchłania:/
  5. Spray przyśpieszający wysychanie lakieru, Avon, śmierdzi ale sprawdza się, nie jest to może natychmiastowe wysychanie ale przyśpiesza:)
  6. krem intensywnie pielęgnujący, Johnson baby, idealny na chłodniejsze dni, delikatny, nie podrażnia:)
  7. Clinique repairwear, intensywnie nawilżający krem pod oczy, nawilża jak zwykły krem, nic specjalnego i śmierdzi
  8. Dermika,gold 24k, luksusowa baza pod makijaż blask młodości, ładnie się rozprowadza i dobrze trzyma makijaż, 1 próbka starczyła na kilka użyć
  9. Płatki kosmetyczne Carea z Biedronki, duże, bardzo fajne, nie rozchodzą się:)

I zostały włosy:)

20140504_190333

  1. Szampon Joanna kokosowy, 1 l, idealny szampon do suchych włosów, teraz używam tylko takie z salonów fryzjerskich
  2. Maska do włosów Mila, bananowa tak samo jak szampon 1 l, idealna:)
  3. Marion, eliksir prostujący włosy, w formie olejku, ja lubię takie konsystencje, które lekko obciążają włosy:)

I tak to wygląda,  niby nie dużo, ale troszku jest. No i w końcu reklamówka pusta:)

20140504_190139

myślałam, że kot się w kadrze załapie, ale przeszedł już:)

Zobaczymy jak to będzie z kolejnymi postami, czy szybko się pojawią czy znów zniknę na chwilkę:/

Do następnego posta, papa:)