Zdenkowani

Kiedy torba, w której przechowuję puste opakowani ulega zniszczeniu to znak, że pora ją opróżnić. A co za tym idzie, zrecenzować po krótce dane produkty. Tak więc, zaczynam:

1. 20140317_154540

Tutaj nie ma się za bardzo co rozpisywać:

  • Płyn do płukania ust Listerine Stay White, mało wydajny, nawet na miesiąc nie starczył przy codziennym używaniu a cena jest dość wysoka
  • szampon przeciwłupieżowy z Polo, gęsty, dobrze się pienił
  • 2 próbki, jedna to szampon przeciwłojotokowy z Barwy a druga to odżywka odbudowująco-odżywcza, starczyły mi na 1 użycie, szampon ładnie się pienił a odżywka nie obciążyła włosów i włosy się dobrze rozczesywały

Kolejne to:

20140311_162952

Z pięlęgnacji zużyłam:

  • duże płatki kosmetyczne z Cleanic, bardzo je lubię, teraz kupuję tylko duże
  • 4 próbki: z Ziaji krem na dzień z bio olejkiem z pestek winogron nie sprawdził się, był gęsty ale wydaje mi się, że na zimną porę się nie nadaje bo wysusza skórę, krem z Eucerin do cery suchej bardzo łanie pachniał i był dobry, krem z Ziaji lipidowy zwykły, nic nadzwyczajnego, mydło w płynie z Clinique, zbyt mało go było abym mogła wyrobić o nim swoje zdanie
  •   20140311_163508

wysuszacz do lakieru z Wibo , bardzo fajny produkt, lakier szybko wysychał, natomiast produkt był bardzo mało wydajny

  •     20140311_163444

odżywka do rzęs już po terminie, natomiast kiedy ją stosowałam widać było na prawdę piękne efekty, rzęsy były długie, podkręcone, oczywiście najpierw musiały te stare wypaść

  •    20140311_163431

totalna porażka, myślałam, że jak ma się taki produkt w ręce, który jest hipoalergiczny, do skóry suchej, z olejkami, zmywający wodoodporny makijaż, to będzie to ideał. Niestety. Produkt, mimo, że był dwufazowy, zachowywał się jak woda micelarna, nie było tego poślizgu, potrafił szczypać w oczy, nie wszystko też domywał

20140311_163422

100% olejek arganowy, zwykły olej, który nakładałam na twarz wieczorem, nie nawilżał, twarz była niemiłosiernie tłusta, więcej nie kupię

  • krem BB z Garniera w kolorze 02 Light, no light to on aż taki nie był, ale dało radę z kolorem wytrzymać, co do samego produktu to byłam z niego zadowolona, sprawdził się idealnie na porę chłodną, sam albo w połączeniu z podkładem, do cery tłustej raczej bym nie polecała

Następna kategoria to zapachy:

20140311_162926

3 dezodoranty w atomizerze, które udało mi się zużyć to dwa z Isany i jeden z Nivea. Jeśli miałabym wybierać to oczywiście ponownie kupiłabym te z Isany, różowy wydaje mi się, że jest jeszcze lepszy od tego czarnego. Ładnie pachną i dobrze chronią, choć czarny pod koniec nic już nie chronił, ale i tak wolę je niż te renomowane. Totalnym niewypałem, z którym męczyłam się od wakacji był antyperspirant w żelu z Lady Speed Stick, masakra, nie nie nie, nigdy więcej, ZERO OCHRONY!!! i plamy na ubraniach.

Skończyły mi się także jedne z moich ulubionych perfum a mianowicie CK in2you:( miałam je przez 2 lata. Były idealne zarówno na lato jak i na zimę. Na pewno je kupię ponownie:) oraz moje wymarzone, które miałam tylko w formie odpowiednika, Angel Thierrego Muglera

20140311_163537

CUDOOOOOOOOOO:)

Miałam jeszcze próbkę mojego wymarzonego  Roberto Cavalli, piękny i jakąś nowość a mianowicie Pomellato Nudo Amber, który pachniał dość mocno, wyraziście, na prawdę ładnie

Dalej przechodzimy do pielęgnacji ciała:

20140317_162730

No więc tak, wykończyłam 2 żele pod prysznic, jeden z Biedronki o zapachu pomarańczy, ładnie pachniał i się pienił oraz beznadziejny z Playboa, który nic się nie pienił, przez co starczył mi na 4 użycia.

Standardowo mydełko z Dove ogórkowe, płyn do mycia rąk z Luksji o zapachu masła shea i miodu, fajny, mimo, że nie lubię w kosmetykach zapachu miodu, tutaj nie miałam mu nic do zarzucenia i był dość wydajny oraz kolejne opakowanie wkładu z Balea, tym razem o zapachu nektarynki i brzoskwini, ślicznie pachniało, taką świeżo obraną nektarynką:)

Zużyłam także hit tamtego roku a mianowicie nawilżający balsam pod prysznic z Nivea

20140311_163356

Oszczędzałam go gdyż był mało wydajny. Butelka 250 ml starczyła mi nawet nie wiem, czy na 10 razy:( Niestety ten produkt nie może być zamiennikiem zwykłego balsamu, ponieważ w ogóle NIE NAWILŻA, nic a nic. A moja skóra nie należy jakoś do suchych, także nie muszę balsamować się codziennie, nie odczuwam takiej potrzeby. Natomiast po tym balsamie, gdy przejechałam sobie paznokciem po skórze, pozostawał biały ślad. A to równa się temu, że skóra jest sucha. Bubel totalny, nie polecam!

Po ogoleniu nóg używałam małych balsamików Nivea, które podkradłam mojemu mężczyźnie, bo ich nie używał. A po co miałyby się zmarnować. Dobrze nawilżały i koiły skórę, chwilkę trzeba było odczekać aby się wchłonęły. Podkradłam także balsamy ze STR8, które używałam  w tym samym celu i też były fajne.

Skończyłam mój ulubiony krem do rąk z Ziai z proteinami kaszmiru i masłem shea, najlepszy jak do tej pory:)

Jeszcze na 2-3 razy miałam próbkę niemieckiego kremu do stóp, który strasznie śmierdział kamforą, ale ładnie nawilżał:)

Jako ostanie, pokażę olejki, które zużyłam albo do kominka albo do kąpieli:

20140311_163335

Każdy z innej parafii: waniliowy, cytrynowy, malinowy i czystość Karaibów. Olejki jak olejki, dawały mocny aromat, wystarczyło tylko kilka kropelek.

I to na tyle moich zużyć. Zbierają się już kolejne. Za nie długo pewnie je Wam pokażę:)

Reklamy

Projekt denko

Zapraszam na pierwszy w tym roku projekt denko, troszkę produktów się uzbierało, i nawet udało się zużyć kilka produktów kolorowych. Tak więc, zaczynajmy:

1.  20140121_112536

Żele pod prysznic z Biedronki, świetny zapach, ładnie się pienią, kosztują coś ok. 4 zł, jedne z lepszych jakie do tej pory używałam. Ten ostatni, żółty zawiera drobinki peelingujące i sprawdza się bardzo dobrze jako samodzielny peeling:)

2.  20140121_112612

Żel do higieny intymnej z Ziaji w formie żelowej, powróciłam do niego po jego poprzedniku kremowym, ale muszę stwierdzić, że jednak konsystencja bardziej mi odpowiada w kremie, dlatego teraz zakupie dużą butelkę w kremie. PAMIĘTAJCIE produkty do higieny intymnej kupujcie te, które w składzie mają KWAS MLEKOWY. Oczywiście ten produkt też był dobry, nic mu nie brakuje.

3. 20140121_112519

Dwufazowe płyny do demakijażu oczu, najlepsze jak do tej pory, mam jeszcze w użyciu ten z czarną oliwką. Jak dla mnie wszystkie działają tak samo, kupiłam je w Biedronce po 3,99 za każdy. Świetna cena i świetne działanie. Polecam.

4. 20140121_112426

  • Kiedyś wspominałam Wam, że zakupiłam serum do twarzy z wit. C. Cena 29.90 za 50 ml, ładny zapach i nic poza tym:( zapachem przypomina mi kosmetyki Palmolive. A to co pisze producent na stronie:

Terapeutyczne Serum z witaminą C Danielle Laroche – zawierające niepowtarzalną kombinację szwajcarskich ziół oraz minerałów Morza Martwego – zostało stworzone, by zwalczać skutki upływającego czasu, czyli skutecznie zapobiegać efektom starzenia się skóry.
Zawiera wyjątkowo duże stężenie witaminy C biorącej udział w syntezie i naprawie kolagenu. Szybko się wchłania, daje maksimum ochrony przed szkodliwym działaniem środowiska, natychmiastowo poprawia wygląd skóry.

Szczególnie efektywna formuła – wzbogacona w witaminę E oraz F, kojące składniki i kombinację wyciągów z wodorostów oraz cynk – wpływa stabilizująco na strukturę skóry. Zawiera filtry przeciwsłoneczne.

Serum przeznaczone jest do pielęgnacji wszystkich typów skóry.

Tego produktu już nie zakupię, gdyż nie robił nic. Może na skórze, która ma jakieś problemy już starzeniowe, by zadziałał. Jak dla mnie strata pieniędzy.

  • mydełko Dove, przeszłam na nie z żeli i pianek do mycia twarzy. Wydaję mi się, że lepiej zmywają twarz, ale troszkę przesuszają skórę niestety.
  • Isana, krem do ciała o zapachu granatu i figi, lekki produkt, szybko się wchłania, kosztuje 10 zł, idealny na lato. Teraz na zimę została mi końcówka produktu a że tą porą nie lubię się balsamować bo kąpieli, postanowiłam wykorzystać go jako balsam podczas kąpieli. Tak samo jak ten balsam pod prysznic z Nivea, tamten jeszcze mam, oszczędzam go sobie. Powiem Wam, że spisał się bardzo dobrze. Ciało było troszkę nawilżone, ale to mi wystarczyło. Nivea spisuje się znacznie lepiej, ale o Nivea innym razem:) Myślę, żę to bardzo dobry sposób na wykorzystanie maseł, balsamów, kremów, które już się nam znudziły, albo dobiega ich termin ważności:)
  • olejek pod prysznic z Isany, już o nim pisałam, świetny i zawsze będę go kupować, zwłaszcza na promocji.
  • Tonik z Nivea z serii Visage Young, nie wiem czy ten produkt jeszcze jest na naszym rynku, kupiłam go chyba na pierwszym roku studiów. A to było już wiele wiele lat temu:) Nic się z nim nie działo, nie stracił swoich właściwości, ładnie odświeżał twarz, nie zawierał alkoholu, nie podrażniał, fajnie się spisywał latem, nie kleił twarzy jak robią to inne toniki, np. ogórkowy z Ziaji. Pachniał bardzo delikatnie.

5. 20140121_112630

Próbki jakie zużyłam to:

– AA Skinfuture, krem + serum wygładzająco rozświetlające, ładnie pachniało, dobrze się wchłaniało, dobry zamiennik jak sie nie ma serum, natomiast nie nawilża, także koniecznie trzeba nałożyć jakiś krem, ale czy rozświetla skórę? to nie powiedziałabym,

– AA Prestige, eliksir naprawczo-ujędrniający, konsystencja lekkiego żelu, lepiąca się, zapach przypominał mi gumę z czymś słodkim fuj, nie polecam wrażliwcom,

– Kolastyna Iluminacja, rozświetlająco-przeciwzmarszczkowy krem na dzień, SPF 15, mam serum z tej serii, co do kremu to po jednej próbce muszę stwierdzić, że sprawdził mi się, fajnie się wchłania, zapach ma tak samo ładny jak serum, owocowy, ma wysoki SPF, ma w składzie komórki macierzyste i aminokwasy, jak pokończą mi się kremy zastanowię się, czy nie kupić produktu pełnowymiarowego:)

– Ziaja, różany krem intensywnie nawilżający, bardzo dobry nawilżacz, producent pisze o bogatej konsystencji, wydaje mi się, że konsystencja jest dość lekka jak na tak mocno nawilżający krem, ale to akurat mi się podoba, jako zamiennik np. tłustego kremu Nivea i Bambino pod makijaż będzie w sam raz:) zapach dość intensywny,

– Dr Irena Eris Vitaceric, emulsja energizująca, SPF 15, krem idealny, ale jego cena powala, 80 zł, OMG!!! Jest idealny pod makijaż, wygładza tak jakbyśmy miały buzię niemowlaka, niestety raczej go nie kupię za taka cenę, na promocji też pewnie będzie kosztował coś ok. 60 zł. tak do 30 zł jeszcze bym kupił, ale skoro mogę mieć z Kolastyny krem równie dobry za cenę ok. 20 zł to po co przepłacać. A jak wiadomo pół ceny w przypadku Pani Ireny płacimy tylko za jej nazwisko:/

8. 20140121_112503

Odżywka z Ziaji intensywnie nawilżająca do włosów suchych, stosowałam ją zarówno podczas mycia w większej ilości jak i podczas suszenia, nic specjalnego, może delikatnie wygładzała włosy. Suchy szampon z Isany, wiecie, że go bardzo lubię i pewnie jeszcze nie raz kupię:)

7. Na sam koniec została kolorówka:

20140121_112559

Tusz Essence, o którym pisałam w ulubieńcach roku, na razie nie znalazłam lepszego.

Błyszczyk Paese w kolorze 406 z serii Namiętnik, diamentowo połyskujący błyszczyk, zapewniający efekt szminki, na prawdę fajny produkt, jeśli nie będę wiedziała jaki błyszczyk kupić pewnie skuszę się na ten, ładnie podkreślał kolor ust, nie było mowy o brokacie na ustach, miał dość gęstą konsystencję, pachniał gumą balonową i owocami, mógł się kleić, ale to już kwestia osobista co kto lubi, dostałam go z wymianki, ale wydaje mi się, że widziałam go w cenie 14 zł. Polecam wypróbować:)

Essence, I love stage, utrwalająca baza pod cień i korektor, do tego produktu mam mieszane uczucia, ponieważ jako baza nie sprawdziła się kompletnie, natomiast jako korektor pod oczy czy na niedoskonałości bardzo dobrze. Ale więcej produktu nie kupię, gdyż wolę kupić sam korektor i osobno bazę. Cóż, cienie rolowały się,  pewnie dlatego, że konsystencja produktu była za rzadka i cienie nie miały się do czego przykleić. Jako korektor ok, jako baza nie:(

Revlon, Lipp Butter, słynne na YT masełko do ust, o którym także wspominałam w ulubieńcach roku. Polecam.

To na tyle z mojego projektu denko. Mam nadzieję, że czegoś nowego dowiedziałyście się z tego postu o produktach. Może niektóre zakupicie po przeczytaniu:D papa

 

 

Pora już do kosza:)

Przyszła kolejna pora aby pokazać Wam co wyląduje dziś w koszu a mianowicie co mi się pokończyło. No to zaczynamy:

1. 20131208_140128

Płyn do płukania ust Listerine, zawsze kupuję te małe pojemności, ponieważ i tak starczają mi na bardzo długo. Uważam, że jak do tej pory jest to najlepszy płyn z jakim miałam do czynienia. Jest naprawdę mocny, także trzeba z nim uważać przy pierwszym użyciu:)

Mój ulubiony zmywacz do paznokci, Isana zielony. Przelewam go do buteleczki po zmywaczu z Biedronki z pompką (tamten bodajże kokosowy był beznadziejny i kosztował ok 6 zł). I bardzo ładnie pachnie:)

2.  20131208_140055

Krem przeciwzmarszczkowy z Ziaji 30+, no cóż, jakoś nie pokochaliśmy się z tym kremem:/ Jest to dość tłusty krem, raczej nie na co dzień chyba, że do skóry suchej. Tworzył bardzo tłustą powłokę na skórze, nie wchłaniał się. Nie odpowiadam mi także jego zapach. Natomiast był bardzo wydajny, zużyć go graniczyło z cudem, ale w końcu się udało:)

3.  20131208_140214Moje ulubione płatki do demakijażu, 40 sztuk, 2-stronne. Z jednej strony mają gładziutką powierzchnię a z drugiej lekko prążkowaną. Nie rozwarstwiają się, kosztują 4,99 w perfumerii Marrionaud:)

4.  20131208_135909

Płyn do soczewek, jak płyn, nie ma się nad czym rozwodzić. Zaznaczę jednak, że najtaniej kupować płyny na allegro, nie opłaca się u optyka.

Dwufazowy płyn do demakijażu oczu i ust. Porażka, nie polecam. Oczy trzeba było trzeć. A to że producent napisał, że zmywa makijaż wodoodporny, to śmiech na sali. Ze zwykłym nie mógł sobie poradzić a co dopiero z tamtym…To samo tyczy się płynu dwufazowego z Clarinsa, niby taka marka i w ogóle a nic nie warte. Osoby z wrażliwymi oczami na pewno niech go nie kupują, gdyż podrażnia oczy i także trzeba nim dość mocno trzeć aby pozbyć się makijażu z oczu, nawet zwykłego tylko tuszu.

5. 20131208_140042

Jak mam możliwość to kupuję płyny do płukania w sklepach z niemieckimi produktami. Kiedyś były to Lenory, potem Softlany a teraz znów wróciłam do Lenorów. Ten, który pokazał na zdjęciu jest z limitowanki o zapachu świeżości letniej róży:) Pchniał kwiatowo i mocno:) Polecam.

Szampon do włosów suchych i łamliwych z Barwy. Fajnie się pienił i ładnie pachniał, nie powodował łupieżu. Dobry za małe pieniądze.

Radox i żel pod prysznic, totalne nieporozumienie. Śmierdział jak leśna kostka do wc. Nie sprawdził się jako żel ale wypadł dobrze jako płyn do kąpieli, gdy wlałam pół opakowania aby się go w końcu pozbyć. Radoxów nigdy więcej:)

Isana mydło w płynie o zapachu róży i jogurtu. Bardzo ładnie pachnie, nie wysusza rąk, dobrze się pieni, mało kosztuje. Na pewno wypróbuję inne zapachy:)

6. 20131208_135949

2 rzeczy z kolorówki, które udało mi się zużyć, to lakier z Editt w numerze 28, był kolor typowo letni, połączenie seledynu z żółcią, fajny i tani:) oraz tusz do rzęs z Miss Sporty Studio Lash Instant Volume wydłużająco pogrubiający, fajny, cena ok. 12 zł natomiast denerwowała mnie szczoteczka, bo trzeba było nią obracać aby uzyskać pogrubienie albo wydłużenie:/ powróciłam jednak do mojego ulubieńca a mianowicie do tuszu Essence I love Extreme z dużą szczotą:)

7.  20131208_140159

  • rozbrajają mnie w drogeriach, jak młodej osobie dają próbki dla kobiety po 60-tce, no cóż zawsze można komuś oddać albo zużyć na stopy, ja zużyłam taką próbkę kremu z Dermiki na szyję.
  • AA wrażliwa natura, przeciwzmarszczowo-nawilżający krem na dzień, dość fajny, dobrze się wchłaniał.
  • Ziaja, kuracja dermatologiczna AZS, krem kojący nawilżający, dość treściwy ale o lekkiej konsystencji, dobry na tę porę roku.
  • AA energia młodości, krem na pierwsze zmarszczki 30+, miałam kiedyś ten krem ale go oddałam, bo mi się nie spodobał, teraz natomiast stwierdzam, że nie jest taki zły, nie wchłania się całkowicie, pozostawia po sobie ślad na skórze, ale w taką pogodę mi to nie przeszkadza.
  • Oeparol, krem biostymulujący półtłusty, idealny na zimę, ale o tępej konsystencji, maże się na twarzy, tylko to mi w nim nie odpowiadało.
  • Iwostin, bezpieczny krem kojący, zwykły nawilżacz, nic szczególnego.

I to by było na tyle. Torba na puste opakowania mi się opróżniła mogę zbierać kolejne:)

20131208_135807

Ostatnie zakupy

Witajcie w tą pochmurną niedzielę:/

Dziś pokaże Wam produkty, które kupiłam w przeciągu miesiąca:

1. Krem nivea, doradzono mi abym spróbowała smarować nim buty ze skóry, ponoć normalne pasty niszczą powłokę, dlatego postanowiłam spróbować. Wydatek 2,51 może się opłaci, wypróbuję:d

2. Clarins Demaquillant Tonic Express, dwufazowy płyn do demakijażu. Na razie użyłam go dopiero dwa razy, także nie mogę jeszcze o nim nic powiedzieć, po za tym, że ładnie pachnie.

3. Ziaja intima konwalia, płyn do higieny intymnej, uważam, że ziajka jest najlepsza jak do tej pory. Zarówno płyny kremowe jak i żelowe.

4. Iwostin Lipidia, dwufazówka do demakijażu twarzy i oczu, użyłam też 2 razy i na razie nie mam o nim zdania.

5. Joanna professional, szampon do włosów z proteinami mlecznymi do włosów suchych i zniszczonych o pięknym zapachu kokosa. 1 l szamponu z sklepie fryzjerskim kosztował 14,42 a starczy mi na bardzo długo i na pewno lepiej działa niż te z drogerii.

6. Mila, maska bananowa do włosów – nawilżająca, także zakupiona w sklepie fryzjerskim, 1l za 19.90. Widać, że włosy są po niej wygładzone, lejące, nawilżone i też pachnie cudnie :)

7. Isana, mydło w płynie o zapachu róży i jogurtu. Jeszcze nie otwierane.

8. Cleanic, płatki kosmetyczne, zawsze biorę te większe, lepiej mi się z nimi pracuje. 1 płatek = 2 zmyte oczęta:) akurat były teraz na promocji za 3,69 a biorę te które są w okazyjnej cenie, jednak jak na razie najlepsze są te z drogerii Marrionaud:)

9, Clinique repairwear, krem pod oczy na noc, użyty na razie 3 razy ale już na drugi dzień czuć pod okiem, że skóra jest dobrze nawilżona.

10. Isana, krem do rąk z aloesem, nie wchłania się całkowicie, ale jest idealny na noc i ma delikatny zapach.

11. Ziaja, krem do rąk z proteinami kaszmiru i masłem shea, bardzo dobry krem, rzeczywiście ładnie nawilża, bardzo szybko się wchłania, nawet jak nałożymy grubą warstwę. Jest to nowość na rynku i jak to z nowościami bywa sceptycznie podchodziłam do tego kremu, jeszcze za cenę 3,41 w sklepie firmowym Ziaja, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Jak na razie to mój ulubiony krem i jeszcze ten zapach, prawie jak perfumy:D na pewno wypróbuję jeszcze pozostałe 2 z tej serii. Polecam z całego serca:D

12. Tusz Essence, I love extreme, po wypróbowaniu wielu innych tuszy wracam jednak do swojego ulubionego:) mam nadzieję, że nic w nim nie zmieniono:) Kosztuje w Douglasie 11,99 natomiast ja zapłaciłam 10, 79 bo miałam 10% zniżkę urodzinową:)

I na koniec zostawiłam 2 rzeczy, które kupiłam na promocji w Rossmanie -40%:

1. Podkład Wibo Iluminating w kolorze 01 porcelanowym. Głośno było o nim na YT, że jest porównywalny do Rimmel Wake me up. Tamten nie zrobił na mnie wrażenia, pisałam o nim notkę. Mam nadzieję, że ten będzie fajny:) Cena po promocji to 6,09. Najwyżej jak się nie sprawdzi będę go mieszać z innymi podkładami. Za taką cenę można wypróbować może akurat mnie czymś zaskoczy.

2. Wibo, żel stylizujący do brwi, cena w promocji 5,69. Kiedyś miałam ten z Delii ale jakoś nie był za specjalnie fajny, za bardzo był mokry i rozmazywał się. Mam nadzieję, że ten będzie bardziej „zbity” i ciemniejszy niż tamten.

No cóż, miałam przygotowaną listę na rossmanowskie zakupy. Najbardziej zależało mi na pomadce w kredce. Brałam pod uwagę 2 firmy: Bourjois (37 zł) i Astor (25 zł). Ta pierwsza marka miała kolory intensywne ale odpadła na wstępie za cenę  i z kolorów też nic dla siebie nowego nie znalazłam, czego nie miałabym już w swoim zapasie natomiast Astor ma kolory połtransparentne, które także odpadają:( Patrzyłam także na błyszczyki z Manhattanu, ale to porażka, czemu w każdym Rossmanie akurat ta szafa ma największy „rozpiździaj”, błyszczyki pootwierane, klejące, porozlewane, testerów brak, 4 kolory na krzyż, nieee to nie dla mnie:( nie na moje nerwy a błyszczyki z Loreala mimo, że są fajne to kosztują krocie. Wcześniej czaiłam się na te z Maybelline Color Sensational bo po zniżce miałyby odpowiednią cenę, szczególnie podobał mi się taki mocno różowy (wypróbował kilka dni temu tester) jak pomalowałam nim usta kolor rzeczywiście był dość intensywny, ale wystarczyło, że wsiadłam do autobusu i zajechałam do domu, podeszłam do lustra i jakie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam, że koloru brak. Zszedł po ok. 20 min:( została tylko transparentna delikatna powłoka:( Luknęłam też na piaskowe lakiery z Wibo, ale były tylko 3 ostatnie czerwone, ładny kolor ale szkoda mi kasy na kolejne lakiery, wolę wykończyć te które mam a dopiero później kupić nowe:)

A oto zdjęcie prezentujące wszystkie produkty:

20131124_120901

Nie wiem, czy coś jeszcze kupię na tej rossmanowskiej promocji, wszystko raczej mam a jak wiadomo kolorówkę ciężko zużyć:) Myślałam, że ludzi będzie dużo w sklepie, pamiętam jak ostatnim razem ciężko było się przebić do jakiejś szafy, zwłaszcza do Maybelline a teraz luźno, ludzi brak. Tylko ekspedientki się plączą pod nogami:D

A jak tam Wasze zdobycze?

Biotherm – płyn do zmycia makijażu

Mowa o totalnym bublu Biotherm, Biocils, Demaquillant Express (Preparat do demakijażu wodoodpornego)

b

Plusy:

  • ładnie, delikatnie pachnie
  • nie szczypie w oczy

Minusy:

  1. Nie radzi sobie ze zmyciem tuszu niewodoodpornego a co dopiero by było przy wodoodpornym – jeden minus, który już na samym początku go dyskwalifikuje:(
  2. Trzeba pocierać oczy wacikiem, żeby jakoś w końcu się tego tuszu pozbyć:(
  3. Cena: za 125 ml musimy zapłacić ok 80-110 zł, zależy czy kupujemy stacjonarnie czy przez internet:( tragedia, widać, że w tym przypadku płacimy jedynie za firmę a nie za produkt:(

Miałam odlewkę tego produktu, także mogłam go sobie wypróbować, ale nigdy w życiu bym nie kupiła produktu do mycia oczu w takiej cenie. Jestem ciekawa jakie są opinie innych użytkowników tego preparatu…

Tag: kolory tęczy

oto moje ulubione produkty z danej kategorii kolorystycznej, skupiłam się tylko na kosmetykach

zapraszam do czytania:)

CZERWONY:

20130625_150110

lakier Delia, nr.38 – czerwień z odrobiną maliny, bardzo ładnie wygląda na paznokciach

lakier Miss Sporty, nr.150 – krwista czerwień, jeszcze nie używałam, ale uwielbiam tą firmę za ich gruby pędzelek i konsystencję lakieru co pozwala na pokrycie płytki już przy pierwszej warstwie

pomadka Astor VIP, nr. 232 Red Impulse – głęboka czerwień w tonacji niebieskiej, idealna na co dzień jaki i na wielkie wyjście, trzyma się dość długo, bardzo ją lubię

termoochrona z Mariona – wspominałam już o tym produkcie w pielęgnacji moich włosów, ostatnio udało mi się go zakupić, ale podrożał, coś ok. 9 zł zapłaciłam za niego, ale i tak jest wart swojej ceny

POMARAŃCZOWY:

20130625_150311

lakier Wibo Gel like,nr. 2 Electric orange – pomarańcz z drobinkami, bardzo ładnie wygląda na opalonej skórze rąk i stóp, długo się trzyma

żel do mycia Original Source – zapach słodkiej pomarańczy i korzennej lukrecji, jak dla mnie pachnie po prostu jak cukierki krówki, kupiłam tylko ze względu na zapach, większość z tych zapachów pachnie cudownie, wcześniej miałam pomarańczę z czekoladą, mhhhh:)

ZÓŁTY:

20130625_150550

woda toaletowa Elizabeth Arden, Sunflowers – jeden z moich ulubionych zapachów całorocznych, zawsze muszę go mieć

żel pod prysznic z Biedronki bebeauty – o zapachu egzotycznym (morela i awokado) z drobinkami, które dosyć fajnie pelengują, świetnie pachnie

Bioliq – intensywne serum rewitalizujące, niedawno zaczęłam używać, będzie pewnie recenzja na jego temat, jak go skończę

ZIELONY:

20130625_150528

Isana, suchy szampon do włosów – bardzo fajny, odświeża włosy, nie pozostawia białego nalotu

lakier Edith Cosmetics, nr.28 – wyblakła zieleń, ładnie wygląda na opalonych dłoniach, długo się utrzymuje

lakier Edith Cosmetics, nr. 11 – jaskrawa zieleń, intensywna, w sam raz na lato

AVON, kredka colortrend – ciemna zieleń, długo się utrzymuje na powiece i linii wodnej

NIEBIESKI:

20130625_151047 (1)

woda perfumowana Angel Thierry Mugler – mój wymarzony zapach, jak na razie to stać mnie tylko na próbki, idealny zapach na wieczór, nie dla wszystkich, większość ludzi go nie znosi, mnie natomiast się bardzo podoba, jest bardzo ciężki, kosztuje ok. 150zł / 15ml; 250zł / 25ml; 315zł / 50ml; 600zł / 75ml ceny powalają z nóg, no cóż, może kiedyś:D

kredka Essence long lasting, nr.17 – turkus z drobinkami, idealny na dolną powiekę na lato, długo się utrzymuje

lakier Wibo Gel like nr. 7 Blue lake – niebieski, długo się utrzymuje

lakier Edith Cosmetics, nr. 53 -jasny niebieski z domieszką szarości, długo się utrzymuje

Ziaja, płyn do demakijażu dwufazowy – tani i bardzo dobry

GRANATOWY:

20130625_150925

Ziaja, maska intensywna odbudowa do włosów zniszczonych – wspominałam o niej w pielęgnacji moich włosów, najlepsza maska jak do tej pory, wygładza i odżywia włosy

FIOLETOWY:

20130625_151530

lakier Essence, nr.43 – fiolet, idealny gruby pędzelek, wystarczy jedna warstwa do pokrycia płytki, długo się utrzymuje

lakier Edith Cosmetics, nr. 38 – podobny do essence, ale lekko ciemniejszy, fajny

lakier Golden Rose, seria Paris – ciemny fiolet z poświatą

kredka Essence, nr.23 Love me lavender – kolor ładny tylko nie utrzymuje się zbyt długo, ale na dolną powiekę się nadaje

RÓŻOWY:

20130625_151439

szampon Timotei lśniący blask – gęsty, wydajny, bez parabenów, nie wywołuje łupieżu,jeden z moich ulubionych

Revlon Lip butter, nr.050 Berry Smoothie – masełko do ust, nawilża, piękny kolor fuksji, błyszczy się, jak na produkt nawilżający dobrze się utrzymuje, tylko się szybko zużywa niestety i cena jest dość wysoka, ok. 35-40 zł

szminka AVON w kolorze Lustrous mauve – róż ze złotymi drobinkami, drobinki ładnie się mienią, utrzymuje się dość długo, schodzi równomiernie

lakier Miss Sporty, nr. 490 – kolor pastelowo różowy, ładnie wygląda na lato, długo się utzymuje

lakier Delia Koral – jasny wyblakły róż, paznokcie wyglądają na zadbane, dłonie wydają się delikatniejsze, idealny do frencza

lakier Edith Cosmetics, nr. 40 – jaskrawy mocny róż, idealny na lato

lakier Wibo Gel like, nr. 9 peach and cream – kolor różowej brzoskwini, bardzo ładny

WIELOKOLOROWY:

20130625_151640

moja paleta cieni, sama ją skomponowałam, są tu cieni z Inglota, Wibo, Lovely, Miss Sporty, MIO, My Secret, Kobo, zrobię z nich zarówno makijaż dzienny jak i wieczorowy:)