Zakupy

Zebrałam produkty, które pojawiły się u mnie w ostatnim czasie. Niektóre kupiłam, część dostałam albo wymieniłam a więc zapraszam:

  • Udało mi się wymienić nietrafiony zapach na coś co wydaje mi się, że sprawdzi się latem a mowa o mgiełce do ciała Biotherm o zapachu Eau de paradis, jest to dość słodki zapach z lekką nutką ostrości
  • Dezodorant Playboy Vip, jak dla mnie pachnie wiśnią, używam na ciuchy, raczej nie utrzymuje się za długo, dostałam to zużywam
  • Dezodorant perfumowany Beyonce Pulse NYC, długo się zamierzałam do kupna go, aż w końcu nabyłam na jakiejś promocji w Rossmannie, za ok. 18 zł, pachnie dość mocno i słodko, zarówno owocowo jak i pudrowo, mi się osobiście podoba

20140114_122503

  • W ostatnim wydaniu Flesza, dołączony był gratis w postaci żelu pod prysznic Luksja 250 ml, razem z gazetą kosztował 2,49, czyli sam żel wyniósł mnie 0,50 zł :D jeszcze nie nie używałam, czekam na wykończenie innych, które stoją na wannie
  • Żel po prysznic Playboy Vip był w zestawie z dezodorantem, także jeszcze nie używałam

20140114_122521

  • Dziś nabyłam w Carrefourze nowy płyn micelarny z Garniera, o którym robi się dość głośno na YT,  w Rossmannie go jeszcze nie ma, w Hebe także, kosztował dość dużo, bo 18,69 ale za pojemność 400 ml. Kształt butelki przypomina mi bidon :) szkoda, że opakowanie nie posiada pompki:/ Jestem bardzo ciekawa jak się u mnie sprawdzi. Mówi się, że jest lepszy od Biodermy, tamtego nie miałam, bo cena mnie przeraża, ale skoro jest lepszy to może to być fajny tańszy zamiennik słynnej Biodermy

20140114_122532

  • Kolejnym produktem jest Intensywne serum rozświetlająco-przeciwzmarszczkowe z Kolastyny, jak na razie sprawuje się dość fajnie, użyłam je kilka razy, pachnie owocowo, ma super konsystencję, która wchłania się bardzo szybko, kosztowało 19,99 w Hebe
  • Skończył mi się korektor z Essence, a raczej bazo-korektor i dlatego postanowiłam coś zakupić. A że nie mam problemów z sińcami pod oczami, to chciałam coś lekkiego i taniego. Myślałam, że zakupię korektor Stay al day z Essence, ale go nie było albo kamuflaż z Catrice, ale także zostały tylko testery. Mój wybór padł na korektor kryjąco-rozświetlający z Eveline. Powiem tak, jest to świetny produkt, używam i jak na razie jest to mój ulubieniec. Zakrywa dosłownie wszystko:D Podkładu już nie potrzeba, wystarczy lekki krem BB, jedynie do wyrównania kolorytu:)
  • Postanowiłam kupić nowy tusz, bo mój ulubieniec się właśnie skończył i postawiłam także na tusz z Essence, nie wiem jakoś mi się wydaje, że ta marka ma najlepsze tusze, jakie do tej pory używałam. Zawsze jak jakiś kupię jestem zadowolona, teraz wybrałam Get Big Lashes, pogrubiający, jak na razie jest ok:)
  • Zawsze chciałam sobie kupić lakier z Essie, ale cena ok. 35 zł za lakier jest jak dla mnie nie do zaakceptowania, nawet promocja 2 w cenie 1 także jest za wysoka. I z pomocą przychodzi jak zwykle allegro:) kupiłam miniaturkę lakieru (5 ml) w kolorze Smooth Sailing, za 2 zł plus koszt przesyłki, czyli wyniosło mnie to 9 zł:D jeszcze nie używałam, ale jestem ciekawa jak się sprawdzi

20140114_122555

A całość prezentuje się tak:

20140114_122439

Nie jest tego za dużo, ale zawsze lepiej pokazać na bieżąco co się kupiło, niż potem zapomnieć o czymś:)

Pozdrawiam i do następnego postu:)

 

 

 

 

Reklamy

Zdenkowani

A że moja torba na zużyte produkty powoli się zapełniła, postanowiłam napisać kilka słów co udało mi się skończyć w ostatnim czasie:

1.20131111_124307

Szampon rumiankowy 300 ml, ładnie pachniał ale mało się pienił, miał bardzo mały skład (12 składników), włoski były mięciutkie

Szampon Isana intensywnie pielęgnujący, 400 ml, bez silikonów i parabenów ale był bardzo przeciętny i nie powrócę do niego

Szampon Ziaja przeciwłupieżowy pokrzywowy, jeden z moich ulubionych w zapobieganiu łupieżowi

Maska, intensywna odbudowa do włosów zniszczonych, 200 ml, moja ulubiona, jednak na razie robię sobie od niej przerwę

Termoochrona z Mariona, bardzo fajny produkt w postaci olejku

2.

20131111_124351

Żel do mycia twarzy Rival de Loop z zielonym jabłuszkiem, 150 ml, niestety nie sprawdził się w usuwaniu makijażu

Pianka oczyszczająca Rival de Loop z wyciągiem z ginkgo i ogórka, na pewno jest bardziej funkcjonalna niż żel, ale szału nie robiła, lepsza była ta różowa z Synergen

Woda termalna Iwostin, idealna do odświeżenia twarzy i na złagodzenie jakiś podrażnień

3.

20131111_124407

Dwa kremy do rąk, Garnier z aloesem, zwykły dzienny krem, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy, ale nie za szczególnie nawilża i krem rumiankowy z Isany, zostawia tłuściejszą warstwę na rękach, ale też za specjalnie nie nawilża, nadaje się bardziej na noc

4.

20131111_124417

Jedyna rzecz jaką udało mi się zużyć z kolorówki to lakier z Flormaru z serii Supermatte w kolorze nude M122 z delikatną złotą poświatą (pyłkiem), wolałabym, żeby był matowały. zostawia smugi:(

5.

20131111_124524

Próbki kremów jakie udało mi się zużyć to:

  • Sopot rozświetlenie do cery tłustej i mieszanej, na pewno nie poprawił kolorytu cery i jego zapach mi nie odpowiadał, ale nadawał się idealnie pod makijaż i jedna próbka starczyła na kilka wypróbowań
  • Celia Aloes, krem nawilżajćo-łagodzący 20+, zwykły nawilżający krem
  • AA Therapy trądzik, krem matujący na dzień, rzeczywiście krem dobrze matuje
  • Iwostin Purritin, krem na noc redukujący niedoskonałości, śmierdział lekarską papką, nie wchłaniał się za bardzo
  • Nivea, Cellular, krem na dzień na zmarszki, zwykły krem nawilżający
  • Bielenda, esencja młodości, 30+, także zwykły nawilżający
  • Sanbios, krem z wilkakorą, witalizujący, wygładzająco-odżywczy, ten krem był fajny, ładnie wygładzał twarz, dobrze się wchłaniał
  • Garnier, Hyfra Adapt, cera zmęczona i pozbawiona blasku w postaci żelu, szybko się wchłaniał (może sprawdzi się latem) ale nie dawał nawilżenia, pachniał pomarańczą i alkoholem, także dość dziwny zapach
  • Garnier, Hydra Adapt, ceranormalna i sucha, forma lekkiego lotionu, zapach delikatny, do cery suchej na pewno by się nie sprawdził, bo był za lekki

To tyle jeśli chodzi o moje denko:) może Wy coś używałyście z tych produktów?

20131111_124213

Bioliq – serum

Dziś właśnie skończyłam używać ten produkt, także postanowiłam na świeżo napisać o nim moją opinię. Mianowicie mowa będzie o intensywnym serum rewitalizującym z firmy Bioliq:

 

20130815_123259

To co obiecuje nam producent:

Preparat zawiera ekstrakt z kawioru (Acipenser spp.), który jest bogatym źródłem protein, lipidów, witamin i minerałów. Dzięki temu serum intensywnie stymuluje rewitalizację skóry: aktywnie regeneruje, nawilża i odżywia, co znacząco poprawia jej wygląd i kondycję.

Dzięki obecności składnika aktywnego, wyizolowanego z korzeni tarczycy bajkalskiej, poprawia jędrność i elastyczność, jednocześnie hamując starzenie komórek skóry na drodze enzymatycznej, poprzez zwiększenie liczby podziałów komórkowych. Oddziałując na metabolizm preadipocytów i adipocytów, znacząco redukuje podwójny podbródek, co widocznie wpływa na kontur twarzy.

Dodatkowo wyrównuje koloryt skóry, rozjaśniając przebarwienia i niewielkie plamki.

Działanie:

– intensywnie stymuluje rewitalizację skóry;

– aktywnie ją nawilża i odżywia oraz poprawia jędrność i elastyczność;

– pomaga modelować owal twarzy;

– wyrównuje koloryt.

Pojemność 30ml, cena 15-30 zł, ja zapłaciłam 19,90, dostępny w wybranych aptekach.

Moja opinia:

  • buteleczka z pipetką dozuje odpowiednią ilość produktu
  • cena odpowiednia jak za taki produkt
  • mała wydajność, produkt starczył mi na ok 1.5 miesiąca codziennego używania
  • zapach delikatny, nie pozostaje na skórze
  • preparat bardzo szybko się wchłania, wystarczy kilka sekund
  • w ciepłe dni nie potrzebowałam już używać kremu
  • przez pierwsze dwa tygodnie używałam go 2 razy dziennie, a później raz dziennie wieczorem
  • co do samego działania to nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów: kolor jest lekko wyrównany i skóra jest też lekko napięta, trochę nawilżona
  • nie podrażnia ani nie uczula
  • lekka żelowa konsystencja
  • można nakładać pod oczy

Niestety nie kupię więcej tego produktu, był ok ale nie zdziałał żadnych cudów. Moja cera nie jest wymagająca, ale o intensywnym działaniu nie ma w tym przypadku mowy. Mam teraz na oku 2 rodzaje serum, jutro może się wybiorę do sklepu i któreś zakupię to dam Wam znać. Ponoć bardzo dobre produkty:)

 

 

 

Tag: kolory tęczy

oto moje ulubione produkty z danej kategorii kolorystycznej, skupiłam się tylko na kosmetykach

zapraszam do czytania:)

CZERWONY:

20130625_150110

lakier Delia, nr.38 – czerwień z odrobiną maliny, bardzo ładnie wygląda na paznokciach

lakier Miss Sporty, nr.150 – krwista czerwień, jeszcze nie używałam, ale uwielbiam tą firmę za ich gruby pędzelek i konsystencję lakieru co pozwala na pokrycie płytki już przy pierwszej warstwie

pomadka Astor VIP, nr. 232 Red Impulse – głęboka czerwień w tonacji niebieskiej, idealna na co dzień jaki i na wielkie wyjście, trzyma się dość długo, bardzo ją lubię

termoochrona z Mariona – wspominałam już o tym produkcie w pielęgnacji moich włosów, ostatnio udało mi się go zakupić, ale podrożał, coś ok. 9 zł zapłaciłam za niego, ale i tak jest wart swojej ceny

POMARAŃCZOWY:

20130625_150311

lakier Wibo Gel like,nr. 2 Electric orange – pomarańcz z drobinkami, bardzo ładnie wygląda na opalonej skórze rąk i stóp, długo się trzyma

żel do mycia Original Source – zapach słodkiej pomarańczy i korzennej lukrecji, jak dla mnie pachnie po prostu jak cukierki krówki, kupiłam tylko ze względu na zapach, większość z tych zapachów pachnie cudownie, wcześniej miałam pomarańczę z czekoladą, mhhhh:)

ZÓŁTY:

20130625_150550

woda toaletowa Elizabeth Arden, Sunflowers – jeden z moich ulubionych zapachów całorocznych, zawsze muszę go mieć

żel pod prysznic z Biedronki bebeauty – o zapachu egzotycznym (morela i awokado) z drobinkami, które dosyć fajnie pelengują, świetnie pachnie

Bioliq – intensywne serum rewitalizujące, niedawno zaczęłam używać, będzie pewnie recenzja na jego temat, jak go skończę

ZIELONY:

20130625_150528

Isana, suchy szampon do włosów – bardzo fajny, odświeża włosy, nie pozostawia białego nalotu

lakier Edith Cosmetics, nr.28 – wyblakła zieleń, ładnie wygląda na opalonych dłoniach, długo się utrzymuje

lakier Edith Cosmetics, nr. 11 – jaskrawa zieleń, intensywna, w sam raz na lato

AVON, kredka colortrend – ciemna zieleń, długo się utrzymuje na powiece i linii wodnej

NIEBIESKI:

20130625_151047 (1)

woda perfumowana Angel Thierry Mugler – mój wymarzony zapach, jak na razie to stać mnie tylko na próbki, idealny zapach na wieczór, nie dla wszystkich, większość ludzi go nie znosi, mnie natomiast się bardzo podoba, jest bardzo ciężki, kosztuje ok. 150zł / 15ml; 250zł / 25ml; 315zł / 50ml; 600zł / 75ml ceny powalają z nóg, no cóż, może kiedyś:D

kredka Essence long lasting, nr.17 – turkus z drobinkami, idealny na dolną powiekę na lato, długo się utrzymuje

lakier Wibo Gel like nr. 7 Blue lake – niebieski, długo się utrzymuje

lakier Edith Cosmetics, nr. 53 -jasny niebieski z domieszką szarości, długo się utrzymuje

Ziaja, płyn do demakijażu dwufazowy – tani i bardzo dobry

GRANATOWY:

20130625_150925

Ziaja, maska intensywna odbudowa do włosów zniszczonych – wspominałam o niej w pielęgnacji moich włosów, najlepsza maska jak do tej pory, wygładza i odżywia włosy

FIOLETOWY:

20130625_151530

lakier Essence, nr.43 – fiolet, idealny gruby pędzelek, wystarczy jedna warstwa do pokrycia płytki, długo się utrzymuje

lakier Edith Cosmetics, nr. 38 – podobny do essence, ale lekko ciemniejszy, fajny

lakier Golden Rose, seria Paris – ciemny fiolet z poświatą

kredka Essence, nr.23 Love me lavender – kolor ładny tylko nie utrzymuje się zbyt długo, ale na dolną powiekę się nadaje

RÓŻOWY:

20130625_151439

szampon Timotei lśniący blask – gęsty, wydajny, bez parabenów, nie wywołuje łupieżu,jeden z moich ulubionych

Revlon Lip butter, nr.050 Berry Smoothie – masełko do ust, nawilża, piękny kolor fuksji, błyszczy się, jak na produkt nawilżający dobrze się utrzymuje, tylko się szybko zużywa niestety i cena jest dość wysoka, ok. 35-40 zł

szminka AVON w kolorze Lustrous mauve – róż ze złotymi drobinkami, drobinki ładnie się mienią, utrzymuje się dość długo, schodzi równomiernie

lakier Miss Sporty, nr. 490 – kolor pastelowo różowy, ładnie wygląda na lato, długo się utzymuje

lakier Delia Koral – jasny wyblakły róż, paznokcie wyglądają na zadbane, dłonie wydają się delikatniejsze, idealny do frencza

lakier Edith Cosmetics, nr. 40 – jaskrawy mocny róż, idealny na lato

lakier Wibo Gel like, nr. 9 peach and cream – kolor różowej brzoskwini, bardzo ładny

WIELOKOLOROWY:

20130625_151640

moja paleta cieni, sama ją skomponowałam, są tu cieni z Inglota, Wibo, Lovely, Miss Sporty, MIO, My Secret, Kobo, zrobię z nich zarówno makijaż dzienny jak i wieczorowy:)

Pielęgnacja włosów

Witajcie po chwilowej przerwie, właśnie wróciłam i siadłam przy ciepłym kakao, żeby do Was napisać:) A że kupiłam kilka produktów, postanowiłam napisać  jak ja dbam o swoje włosy. Kosmetyki do włosów często zmieniam, mowa tu o szamponach głównie, ale niektórym jestem wierna i kupuje je jak mi się skończą:) Biorę pod uwagę aby kosmetyki, których używam nie zawierały parabenów, silikonów i innej chemii, ale nie zawsze da się tego uniknąć:(

Moje włosy są długie, proste i należą raczej do tych suchych, zwłaszcza na końcówkach.

Tak jak napisałam powyżej raczej nie zwracam uwagi jaki szampon biorę z półki, przeważnie ten, który jest aktualnie w promocji. Szampon ma po prostu umyć włosy, od ich pielęgnacji są inne kosmetyki. Biorę dużą butelkę ze względu na długie włosy. W chwili obecnej używam Garniera Ultra Doux Sekrety Prowansji, który zawiera olejek migdałowy, pięknie pachnie i włosy nie puszą się po nim:

1

Drugim szamponem, który używam jest przeciwłupieżowy z Isany, wiadomo, że szampony przeciwłupieżowe wysuszają włosy i skórę głowy ale ja zapobiegawczo wolę go mieć pod ręką:

2

Jak kończy mi się ten szampon to kupuję przeważnie dużą butelkę z Ziaji i wcale nie pachnie brzydko pokrzywą, tylko ładnie:

3

Co do odżywek, to lubię te nawilżające, wygładzające i prostujące. Teraz mam niebieską Isanę nawilżającą, do włosów suchych i zniszczonych, bez silikonów i parabenów, to chyba jakaś nowość bo wcześniej nie widziałam jej na półkach w Rossmannie. Pięknie pachnie świeżością i włosy są po niej ładnie wygładzone i dobrze się rozczesują:

4

Do tej odżywki dodaję także maskę z Ziaji, która bardzo dobrze wygładza i odżywia włosy. Właśnie zrobiłam sobie jej zapas, kupiłam dodatkowe dwa opakowania. Maska jest naprawdę świetna, można ją stosować na dwa sposoby:

1. Nanieść na mokre włosy, wmasować i zostawić na 3-5 minuty i spłukać.

2. Wmasować na zniszczone końcówki włosów i nie spłukiwać.

Można ją także po umyciu włosów, wmasować we włosy i zostawić tak na ok. pół godziny albo i dłużej, wtedy to dopiero włosy ślicznie wyglądają. Są gładkie, sypkie, prościutkie, pięknie pachną. Ja uwielbiam tą maskę, ale jest ona dość trudna do kupienia. POLECAM z czystym sumieniem:

5

Czasami jak mi się chce, lubię olejować włosy. Do tego celu zwykle używam oleju kokosowego (pamiętajcie by był tłoczony na zimno) i olejków z Alterry. Można dodać także oliwę z oliwek albo olejki do pielęgnacji ciała, np. Babydream dla niemowląt. Po prostu wmasowuję olejki we włosy na całej długości i w skórę głowy, spinam włosy i zostawiam tak na kilka godzin albo kładę się spać. Po upływie czasu zmywam wszystko dwa razy szamponem. Jednak jeśli nie chce mi się bawić to wystarczy sam olejek kokosowy albo gotowa maska i uzyskamy podobny efekt:)

Do wzmocnienia końcówek dawno temu używałam jedwabiów, ale włosy szybko przyzwyczajają się do takiego typu kosmetyków. Kiedyś jak używałam jeszcze masek z firmy Biovax, które nie za bardzo mi pod pasowały, skusiłam się na serum z wit. A+E:

6

To był strzał w dziesiątkę, serum naprawdę poprawiło kondycję moich włosów. Nakładałam je na 3/4 długości włosów i wmasowywałam. Włosy były gładkie i lśniące.  Teraz nie mogę go nigdzie znaleźć a jak już jest to drogo kosztuje za tak małą pojemność:(

Jako zamiennika serum z Biovaxu używam i będę używać nadal jak tylko go znajdę, termoochronę z Mariona. Miał taką samą konsystencję (oleistą) co Biovax i działam podobnie a przy tym chronił przed wysokimi temperaturami. Występuje ten kosmetyk także w formie aerozolu ale ja nie lubię takich psikadeł, bo włosy się po nich puszą:(  Jak tylko znajdę tą mała czerwoną buteleczkę, zrobi jej zapas:

7

Mariona także serdecznie POLECAM:)

Jako przedłużenie świeżości włosów używam suchego szamponu z Ziaji, nie używałam innych ale ten mi w zupełności wystarcza:) Spryskuję nim włosy przy nasadzie i jestem gotowa do wyjścia. Dzięki niemu mam  jeden dodatkowy dzień bez mycia włosów:) Buteleczka jest dosyć spora, bo ma 200 ml i kosztuje ok. 10 zł. WARTO:) :

8

I tak wygląda moja pielęgnacja. Jedne kosmetyki się zmieniają inne zostają ze mną na dłużej:) Dajcie znać czego Wy używacie, może i mi coś podpasuje:) Pozdrawiam i życzę miłego czytania:)